.sidebar h2 { background:url(tutaj wklej link do obrazka); background-repeat: no-repeat; background-position:left center; height:25px; margin:0; padding:10px 3px 0 30px; line-height:1.5em; text-transform:uppercase; letter-spacing:.2em; } .comment-thread ol { counter-reset: countcomments; } .comment-thread li:before { content: counter(countcomments,decimal); counter-increment: countcomments; float: right; font-size: 22px; color: #555555; padding-left:10px; padding-top:3px; background: url(https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg4CE54qCNbnkgJOXgPRmezaSeH4bfCUywGDpXH-b3MGq9Iur_L-ZPfAd31pU5x3e8KSBvSwrkchf6h7VxWYQAEiyLxmaDkW2k4OmcIwaJkCjtWaiWocvPUK1EVfQsnEoBLS8f2jlp8JMSw/s1600/comment+bubble2.png) no-repeat; margin-top:7px; margin-left:10px; width: 50px; /*image-width size*/ height: 48px; /*image-height size*/ } .comment-thread ol ol { counter-reset: contrebasse; } .comment-thread li li:before { content: counter(countcomments,decimal) "." counter(contrebasse,lower-latin); counter-increment: contrebasse; float: right; font-size: 18px; color: #666666; } #PageList1 ul { text-align:strona;} #PageList1 ul li { float: none; display: inline; }

niedziela, 16 czerwca 2013

Miłość nie wygasa.. cz. 7

Gdy powiedział te słowa spojrzałam na niego smutnymi oczami że nie odzywał się wcześniej, ale zdałam sobie sprawę że może musiał coś załatwić.
- Zostaniesz na obiad? - zapytał mój ojciec - Aneta powinna zaraz być - powiedział
- Tylko zadzwonię i załatwię to :) - powiedział wychodząc z kuchni
- Tato za ile będzie mama - zapytałam i wtedy zadzwonił dzwonek, na co zaśmiałam się - Hej mamo - powiedziałam otwierając drzwi
- Hej córciu - przywitała mnie całusem w policzek z uśmiechem. - Dzisiaj mamy wolne - powiedziała
- Wiem, nie uwierzysz kto będzie na obiedzie - powiedziałam 
- No jak nie uwierzę to może najpierw mi powiedz - powiedziała
- Daniel - powiedziałam krótko
- Tak ? -zapytał wychodząc zza zakrętu - Cześć ciociu 
- Daniel, jak ty wyrosłeś - przywitała się z nim moja mama - Zostajesz na obiad ? 
- Zostaje - potwierdził
- Mamo pokarze Danielowi pokój - powiedziałam
- Idźcie - powiedziała - Biorę się za obiad
- Chodź - pociągnęłam go za rękę w stronę mojego pokoju
- Fajne kłamstewko - szepnął mi do ucha gdy byliśmy już w pokoju
- Jakby słyszeli że spałeś u nas w domu bez ich wiedzy miałabym kolejną pogadankę - przewróciłam oczy
- Czyżbym czegoś nie wiedział o Tobie? - zapytał
- Mhm... Można powiedzieć że jakieś 2 lata chciałabym wyciąć z swojego życia - mrunkęłam
- Kiedy to było? - zaczął się dopytywać, mogłam to przewidzieć
- No można powiedzieć że .... - specjalnie przeciągałam
- Cholera! Majka, dlaczego mi nie powiedziałaś wcześniej ? -zapytał
- Niby kiedy? Wyjechałeś, a teraz nie miałam kiedy - powiedziałam i postanowiłam że zmienię temat - ciekawe czy mama zrobi te racuchy z bananami co zawsze gdy byliśmy dziećmi.
- Mhmm.. pamiętam ten smak - powiedział- Nikt nie robi takich jak ona
- Chcemy mieć pewność żę zrobi? 
- Dawaj - uśmiechnął się
- Mamoo!!! - wydarłam się
- Tak?  - usłyszałam po chwili
- Zrobisz te... - nie było mi dane dokończyć
- Robię już - powiedziała na co na mojej twarzy zagościł uśmiech
- Dzięki - Odkrzyknęłam - Widzisz, czyta mi w myślach 
- Też chciałbym poczytać ci w myślach - powiedział i mnie przytulił
- Oj, nie chcesz wiedzieć co sobię myślę 
- A właśnie że chcę - powiedział
- A właśnie że się nie dowiesz - pokazałam mu język i wyswobodziłam się z jego ramion - Będzie foch? - zapytałam
- Tak - powiedział i usiadł na fotelu z założonymi rękami...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz