- Wiesz dobrze że ja nie lubię tego twojego uśmiechu - jękłam - Czasami nawet się go boję - zaśmiałam się a on razem ze mną
- I powinnaś się bać go - powiedział z uśmiechem
- Jesteś wstrętny - powiedziałam
- Spoko - powiedział - Zło i niedobro to zały ja - dodał z uśmiechem
- Zgadzam się i już wiem dlaczego mam taki charakter. Za dużo czasu spędzam z tobą - powiedziałam i wskazałam palcem na jego osobę - To twoja wina
- No jasne, najlepiej wszystko zwalić na niewinnego człowieka - zaśmiał się
- A jak ? - uśmiechnęłam się
- Idziemy? - zapytał
- Gdzie? - zapytałam zdezorientowana
- Ufasz mi? - zapytał
- Noo - powiedziałam . Ufam mu i to jeszcze jak, ale boję się jego pomysłów
- To chodź - podał mi rękę i szliśmy już w dobrze znanym mi kierunku.
Uśmiechnęłam się na samą myśl wspomnień w tym miejscu.
-Zaraz będziemy - oznajmił
- Wiem- powiedziałam - Nigdy nie zapomnę tego miejsca.
Biegniemy między kwiatami na łące w stronę drzewa znajdującego się na samym środku. Jest ono ogromne. Spokojnie mogło by się tu zmieścić8 osób, ale nikt nie
wie że do środka można się dostać. Odkryliśmy to miejsce gdy mieliśmy chyba 6 lat. Nasi
rodzice zabrali nas tutaj na piknik. Teraz weszliśmy do środka i zaczęliśmy się rozglądać
- Mam - powiedziałam gdy znalazłam to czego szukaliśmy,czyli napis MAJA + DANIEL=FRIENDS FOREVER AFTER ALL . Pamiętam jak dziś, gdy Daniel wysraywał ten napis. Gdy skończył stałam tuż za nim, odwrócił się złapał delikatnie mój podbródek i pocałował. Wtedy nie wiedziałam co się dzieje, szybko się od niego oderwałam i pobiegłam do domu. Mimo tego nasza przyjaźń przetrwała.
- Pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj - z wspomnień wyrwał mnie jego głos
-Ja też -mruknęłam i dotknęłam lekko mojej dolnej wargi,kątem oka zauważyłam że zrobił to samo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz