Przepraszam, że krótko, ale brak czasu. Jeśli chcecie dalej, to piszcie
niedziela, 16 czerwca 2013
Miłość nie wygasa... cz 6
Odwróciłam się do niego i musnęłam jego usta.
- O czym mówiłeś – zapytałam uśmiechając się
- O tym – powiedział i znowu mnie pocałował
- Mhmm… - mruknęłam gdy już przestaliśmy – Idę zrobić śniadanko- gdy chciałam wstać, on złapał mnie za rękę i pociągnął tak że wylądowałam na nim. Przewrócił mnie na plecy, pocałował w usta i wstał.
- Ty tu leż, z ja idę zrobić śniadanko – oznajmił i już go nie było
- Yhhh
Po dziesięciu minutach usłyszałam i po chwili zobaczyłam w drzwiach sylwetkę mojego chłopaka.
- Śniadanko gotowe – podszedł do łóżka i wziął mnie na ręce
- Wiesz, że mogę chodzić sama? – zapytałam
- Wiem - odpowiedział i musnął ustami mój policzek
- Dobrze, że chociaż wiesz – mruknęłam gdy posadził mnie przed talerzem z kanapkami – Wiesz, że tego wszystkiego nie zjem co nie?
- Zjesz, zjesz bo inaczej cię nie wypuszczę – powiedział z uśmiechem – Smacznego
- Nawzajem – zabrałam się za jedzenie
Gdy skończyliśmy, poszliśmy do salonu i włączyliśmy film
- Wiesz, że za niedługo muszę się zbierać?
- Szkoda – powiedziałam smutno i przytuliłam go
- Wiem – uśmiechnął się, a ja odsunęłam się od niego i lekko w ramie walnęłam – To bolało? – próbował zrobić minę urażonego
- Bo miało boleć – powiedziałam
- Policzymy się jeszcze – pocałował mnie w policzek
- Gdy skończył się film usłyszałam dzwonek do drzwi
- Idę otworzyć, a ty popraw włosy – poczochrałam mu włosy i udałam się otworzyć drzwi – hej
- Cześć – powiedział mój tata i ruszył w stronę salonu
- Cześć wujku – powiedział Daniel
- Daniel!? – podszedł do niego i zawarli w uścisku – Jak ja cię długo nie widziałem. Kiedy wróciłeś
- Cztery dni temu – powiedział Daniel
Przepraszam, że krótko, ale brak czasu. Jeśli chcecie dalej, to piszcie
Przepraszam, że krótko, ale brak czasu. Jeśli chcecie dalej, to piszcie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz