.sidebar h2 { background:url(tutaj wklej link do obrazka); background-repeat: no-repeat; background-position:left center; height:25px; margin:0; padding:10px 3px 0 30px; line-height:1.5em; text-transform:uppercase; letter-spacing:.2em; } .comment-thread ol { counter-reset: countcomments; } .comment-thread li:before { content: counter(countcomments,decimal); counter-increment: countcomments; float: right; font-size: 22px; color: #555555; padding-left:10px; padding-top:3px; background: url(https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg4CE54qCNbnkgJOXgPRmezaSeH4bfCUywGDpXH-b3MGq9Iur_L-ZPfAd31pU5x3e8KSBvSwrkchf6h7VxWYQAEiyLxmaDkW2k4OmcIwaJkCjtWaiWocvPUK1EVfQsnEoBLS8f2jlp8JMSw/s1600/comment+bubble2.png) no-repeat; margin-top:7px; margin-left:10px; width: 50px; /*image-width size*/ height: 48px; /*image-height size*/ } .comment-thread ol ol { counter-reset: contrebasse; } .comment-thread li li:before { content: counter(countcomments,decimal) "." counter(contrebasse,lower-latin); counter-increment: contrebasse; float: right; font-size: 18px; color: #666666; } #PageList1 ul { text-align:strona;} #PageList1 ul li { float: none; display: inline; }

niedziela, 16 czerwca 2013

Miłość nie wygasa... cz. 4

 - Chciałbam coś zrobić, ale boję się jak zareagujesz – było widać że się denerwuje
- Jeśli nie spróbujesz to się nie przekonasz co zrobię – powiedział
Spojrzałam mu głęboko w oczy, przysunęłam się do niego bliżej, a on musną moje usta. Na mojej twarzy zagościł uśmiech. Od razu  pogłębiłam pocałunek. Nasze języki idealnie współgrały z sobą. Ten moment mógłby trwać wiecznie, jednak wszystko co dobre kiedyś się kończy. Odsunęliśmy się od siebie i na naszych twarzach zagościł uśmiech
- Maju – powiedział ledwo słyszalnie, ale wystarczająco bym usłyszała – Kocham Cię – oparł swoje czoło o moje i spojrzał mi w oczy
-Ja Ciebie też  - przytuliłam się do niego – Brakowało mi cię. Tak cholernie mi cię brakowało – po mojej twarzy pociekła samotna łza
- Uwierz, mi Ciebie też brakowało – powiedział i mocniej mnie przytulił


O 21.15 byliśmy już pod moim domem. Ze smutkiem patrzeliśmy sobie w oczy. Oczywiście dla tego że musimy się pożegnać
- Przyjść jutro po ciebie? – zapytał
- Jak ci się chce – powiedziałam i  przybliżyłam się do niego tak że nasze usta się zetknęły
- Będę tęsknić – wymruczał między pocałunkami
- Ja bardziej – zaczęłam się z nim droczyć, a on tylko pogłębił nasz pocałunek. Po chwili się od niego odsunęłam – muszę iść – powiedziałam, musnęłam ostatni raz jego usta i udałam się do drzwi domu – PA – pomachałam mu i weszłam do środka
- Do jutra – krzyknął już odchodząc
Weszłam do środka i jak zawsze panowała w nim ciemność. No tak, rodzice w pracy, czego mogę od nich oczekiwać? Weszłam do kuchni wyjęłam z lodówki sok pomarańczowy i udałam się do mojego pokoju. Postawiłam karton z sokiem na stoliku, wyjęłam piżamę i poszłam do łazienki się ubrać.
Umyta i przebrana w piżamę wyszłam z łazienki. Usiadłam na łóżku i wzięłam mojego laptopa na kolana. Włączyła go i zalogowałam się na facebook’a. Przejrzałam tablicę i się wylogowałam. Wyłączyłam go i położyłam się na łóżku. Zaczęłam się wpatrywać w sufit i rozmyślać, jak byliśmy młodsi, biegaliśmy bawiliśmy się, oblewaliśmy wodą, kłóciliśmy się, a mimo wszystko nasza przyjaźń przetrwała. Leżałam tak i coś mnie podkusiło by z powrotem wejść na fb. Włączyłam ponownie komputer i się zalogowałam. Od razu po zalogowaniu się pojawiło się w rogu małe okienko
- Hej – napisał Daniel
- Ello J Już w domu?
- Nom, jak widać :P
- To dobrze :D O której jutro będziesz?
- Mamy na 8?
- Mhmmm… - napisałam
- To będę po ciebie o 7.15
- Co tak wcześnie!? – boże, o tej godzinie to ja wstaje, a nie wychodzę – pomyślałam se
- Pójdziemy jeszcze gdzieś J
- Ok, postaram się wyrobić
- Ty się nie postarasz J Ty masz się wyrobić – napisał
- Tak, tak – odpisałam, jak on dobrze mnie zna
- Rodzice w domu już?
- Nie… L Muszę lecieć, ktoś puka do drzwi
- Nom, to ja też kończę, do zobaczonka :*
- PA :*
Zeszłam szybko na dół by sprawdzić kto może mi pukać do drzwi o takiej porze. Otworzyłam je i od razu znalazłam się w czyiś ramionach. Po perfumach zorientowałam się kto to i wtuliłam się w jego ramiona
- Stęskniłem się – mruknął mi do ucha Daniel

- Nie widzieliśmy się 20 minut  - powiedziałam i uśmiechnęłam się. Chciałam coś jeszcze dodać ale zaczął dzwonić mój telefon

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz